«

»

Róża wiatrów, czyli nieoficjalne Mistrzostwa Moch

Przeciętnemu zjadaczowi chleba nazwa Mochy nic nie mówi, jednak jest to miejscowość jak na Polskę wyjątkowa. Przynajmniej 1 na 4 mieszkańców tej wsi biega lub biegał w przeszłości na orientację, a czym jest ten sport wie każdy. Miejscowy klub wychował kilkunastu medalistów Mistrzostw Polski, co jak na 1700 osobową społeczność jest wynikiem niesamowitym.
Piątka Mochikanów :) wystartowała w ostatni weekend w PMnO Róża Wiatrów w Koziegłowach, Łukasz Nowacki reprezentował HKS Hades Poznań, natomiast Tomek Marciniak, Damian Rychły oraz Marek i Franek Galla przesympatyczny zespół rajdkonwalii.pl TEAM i wszyscy znaleźli się w pierwszej dziesiątce :) Wygrał Łukasz a reszta zajęła miejsca od 7 do 10.
Ale od początku…
Wystartowaliśmy w piątkę (wspomniana czwórka i Marysia) i jak zwykle na doczepkę Władek Sielicki. Od początku mocno ruszyli Łukasz Nowacki i Remik Nowak chcąc jak najszybciej zgubić peleton. My biegliśmy raczej spokojnie w drugiej dziesiątce. Sama trasa wydawała się dość ciekawa, jednak nie sprawiała nam większych problemów. W okolicach trzeciego punktu Marysia odłączyła się od grupki narzekając na bolące biodra. Tempo mieliśmy niesamowicie mocne (jak na nas) i po 2h30 osiągnęliśmy półmetek – 25km. Tuż po nim rozdzieliliśmy się na moment i razem z Frankiem zostaliśmy z tyłu. Wydaje mi się, że punkt PK1 stał nie po tej stronie góreczki i trochę z Frankiem go poczesaliśmy (max5-10min), ale być może jest to tylko moje odczucia, bo reszta chłopaków trafiła w niego idealnie. Lampy musieliśmy założyć dopiero na przelocie na ostatni punkt, a po nim Franek pozwolił mi biec szybciej i gonić chłopaków. Ponieważ wybrałem inny wariant udało mi się minąć Damiana. Ostatecznie:
Władek 6 miejsce 5h08min
Tomek 7 miejsce 5h15min
Marek 8 miejsce 5h16min
Damian 9 miejsce 5h16min
Franek 10 miejsce 5h28min
Niestety Marysia po przygodzie na bagnach straciła werwę do dalszej walki i poprosiła, żebyśmy zwieźli ją z trasy.
Dystans jaki wyszedł nam po naszym wariancie to około 44-45km, więc nie wiem na ile te rekordy się liczą, w każdym bądź razie są nowe piękne życiówki :) Teraz, żeby je pobić trzeba wziąć się za porządny trening. Do Bigosa, który zrobił tą trasę w 3h57min jeszcze trochę nam brakuje…

2 komentarzy

  1. Klayman pisze:

    Oj, działo się, jak widzę, działo, na tej Róży…

    Ale w sumie, to dalej nie powiedzieliście dlaczego to były mistrzostwa Moch? :)

  2. Marek pisze:

    A tak się śmieję, bo na wynikach w Top10 połowa to zawodnicy z Moch ;]

Dodaj komentarz

Twój adres email nie będzie publikowany.

*

Możesz użyć tych znaczników i atrybutów HTMLa: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>