<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>rajdkonwalii.pl team</title>
	<atom:link href="http://www.rajdkonwalii.pl/team/?feed=rss2" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://www.rajdkonwalii.pl/team</link>
	<description></description>
	<lastBuildDate>Wed, 16 May 2012 10:51:46 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.2.1</generator>
		<item>
		<title>Bardzo szybkie ściganie w Gliwicach</title>
		<link>http://www.rajdkonwalii.pl/team/?p=241</link>
		<comments>http://www.rajdkonwalii.pl/team/?p=241#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 16 May 2012 10:51:46 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Marek</dc:creator>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.rajdkonwalii.pl/team/?p=241</guid>
		<description><![CDATA[Tegoroczny Rajd Miejski w Gliwicach był naprawdę bardzo szybki. Najlepszemu zespołowi pokonanie 110km trasy zajęło 6h24min, my straciliśmy do zwycięzców ciut ponad 1,5h zajmując 7 miejsce (5 w naszej kategorii). W zeszłym roku uplasowaliśmy się tu na 16 pozycji, więc poprawa jest znaczna Rajd w Gliwicach podzielony jest na 2 etapy. Etap sobotni to 25km &#8230; </p><p><a class="more-link block-button" href="http://www.rajdkonwalii.pl/team/?p=241">Kontynuuj czytanie &#187;</a>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Tegoroczny Rajd Miejski w Gliwicach był naprawdę bardzo szybki. Najlepszemu zespołowi pokonanie 110km trasy zajęło 6h24min, my straciliśmy do zwycięzców ciut ponad 1,5h zajmując 7 miejsce (5 w naszej kategorii). W zeszłym roku uplasowaliśmy się tu na 16 pozycji, więc poprawa jest znaczna <img src='http://www.rajdkonwalii.pl/team/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /><br />
Rajd w Gliwicach podzielony jest na 2 etapy. Etap sobotni to 25km bieg w formie scorelaufu po Gliwicach, z wieloma nietypowymi zadaniami specjalnymi. Etap niedzielny ma około 75km (w tym roku miał prawie 90) i składa się na niego jazda na rowerze, kajaki, rolki oraz bieg na orientację + kilka zadań specjalnych. Dzieje się naprawdę dużo.<br />
<strong>Sobota &#8211; pogoda 8 stopni, lekka mżawka</strong><br />
Mapy dostaliśmy na około 5 minut przed startem, który tego dnia wyznaczony był na godzinę 15.00. Chwilę zastanawialiśmy się nad kolejnością zaliczania punktów. Bardzo nie chcieliśmy biec tak samo jak Studenciaki (Władek i Patela). Raz, że mają oni więcej wprawy w wpychaniu się na zadaniach specjalnych, a dwa biegnąc osobno możemy coś zyskać na nawigacji. Niestety zarówno oni jak i zespół Hadesu Poznań wybrał dokładnie tą samą kolejność zaliczania punktów co my. Trudno&#8230; Rozpoczęliśmy od PK10, część zespołów, która biegła na ten sam punkt co my odwróciła się i pobiegła od razu na punkt, my postanowiliśmy przebiec przez bramę startową (słit focia na fejsika musi być) i pobiegliśmy ciut dłuższym wariantem. Na kolejny punkt dobrze ścięliśmy przez osiedla i dogoniliśmy studenciaków. Na trzecim z kolei punkcie czekało nas zadanie specjalne &#8211; Franek pobiegł eksplorować podziemia, a ja obmyśliłem przebieg na kolejny punkt. Oczywiście z zadania specjalnego pierwszy wybiegł Władek, a Franek dopiero po 2-3 minutach, ale na kolejnym punkcie znów byliśmy razem i w 3 zespoły (jeszcze Hades) pobiegliśmy do galerii handlowej Forum. Przed wbiegnięciem pytam Władka jaki opis punktu, a on mi odpowiada, że opisu nie ma, tylko że będzie tam zadanie niespodzianka. Wbiegamy do galerii, a punktu nie widać. Franek postanawia pobiec dookoła sklepu i znika gdzieś między klientelą. Opis punktu sprawdził Patela i jednak takowy był &#8211; siłownia Pure. Spytaliśmy pani przy stoisku dokąd i polecieliśmy do windy. Dzwonię do Franka, że ma wjechać windą na 2 piętro. Niestety wsiadł najpierw nie do tej windy, potem wbiegł schodami, ale klatka była zamknięta i czekałem na niego przed siłownią ponad 5 minut. Szkolny błąd&#8230; Poskakaliśmy 30s na skakance i ruszyliśmy za Hadesem i Studenciakami. Na następnym punkcie trzeba było przeprowadzić 3 doświadczenia chemiczne. Franciszek jako chłopak z polibudy świetnie ogarnął pipetki i próbóweczki, a ja czytałem mu co po kolei ma robić &#8211; poszło bardzo sprawnie. Kolejny punkt i kolejne zadanie. Przypasowanie autorów związanych z Gliwicami do ich dzieł. Metodą na chybił trafił uzyskaliśmy w końcu odpowiednią kolejność i pani sędzina puściła nas dalej. Przy kolejnym punkcie stała spora grupa zawodników w tym Studenciaki i Hades &#8211; mamy ich. Wszyscy myślą nad zadaniem logicznym. Uzupełnij ciąg liczbowy 5, 41, 149, 329, ? Podbiega Marcin z Hadesu i mówi, że już 8 minut myślą i nic. Próbujemy sumy cyferek, potem różnicę między kolejnymi liczbami: 36, 108, 180 hmm.. 108 to 3&#215;36 a 180 to 5&#215;36 myślę głośno, na to Franek: &#8220;No to teraz musi być 7&#215;36&#8243;. Marcin dodaje szybko na kalkulatorze &#8211; oddajemy kartki, zajęło nam to chyba 2min <img src='http://www.rajdkonwalii.pl/team/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' />  i straty odrobione. Kolejny punkt &#8211; kolejne zadanie, pchnięcie kulą, a potem znalezienie na terenie boiska szkolnego określonych gatunków drzew i zaznaczenie ich na mapce. Wybiegamy równo z Studenciakami i Hadesem. Punkt kolejny &#8211; strzelanie z łuku. Kolejka jak 150&#8230; Trzeba było trafić 3 razy, w przypadku pudła szło się na koniec kolejki. Franek potrzebował 2 podejścia, podobnie jak Patela, Jędrek z Hadesu trafił 3 na 3 i pobiegli na już przedostatni punkt jakieś 5 minut przed nami. Przebieg był dość długi, ale my mieliśmy jeszcze siły. Narzuciliśmy mocne tempo, Władek spokojnie wytrzymał, natomiast Patela zaczął zostawać z tyłu. Na horyzoncie pojawili się Hadesy i jeszcze jakiś zespół, Dobrze ścięliśmy przez osiedle i lasek i na punkt wbiegliśmy pierwsi. Franek sprawnie wdrapał się po drabince i przeszedł most linowy, potem pobiegliśmy na basen, gdzie były do odszukania 2 perferatory. Pierwszy poszedł sprawnie, z drugim się trochę pomęczyliśmy. Jeszcze ostatni punkt, potem ścięcie przez miejscową melinę i prosta droga na metę przy radiostacji. Czas 2h45min miejsce 9, 2 minuty przed Studenciakami i 3 przed Hadesem <img src='http://www.rajdkonwalii.pl/team/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /><br />
<strong>Niedziela &#8211; pogoda 10-13 stopni, lekkie zachmurzenie</strong><br />
Drugi etap rajdu startował o godzinie 9.00. Po otrzymaniu map trochę się zagapiliśmy i przez bramę startową przejeżdżaliśmy w końcówce peletonu. Próbowaliśmy wyprzedzać, ale było mało miejsca. Właściwie do 5 punktu, gdzie było zadanie kajakowe przez cały czas mijaliśmy kolejne zespoły, które skrzętnie korzystały potem z naszego korytarza powietrznego. Po drodze zaliczyłem bardzo efektowną glebę lądując twarzą w pokrzywach, a Frankowy rower cudem nie wylądował wtedy w moim tyłku. Kajaki poszły nam dużo lepiej niż w zeszłym roku, chociaż chyba różnica mas między nami jest ciut za mała i kajak robi się mało sterowny. Równo z Hadesami wyruszyliśmy na kolejny punkt. Tempo było naprawdę mocne, pod górkę spadało do 33km/h <img src='http://www.rajdkonwalii.pl/team/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' />  Na PK6 kolejne zadanie &#8211; rzut kołem ratunkowym do celu &#8211; Franek trafił za pierwszym razem i pognaliśmy dalej. Na PK7 mały błąd na wariancie i uciekły 2-3 minuty, na PK8 czekał na nas nasz ulubiony etap &#8211; BnO. Chwyciliśmy mapę i od razu pognaliśmy w las, a razem z nami Władek, który zapomniał wziąć z plecaka kartę startową i właśnie po nią wrócił. BnO poszło świetnie i przegoniliśmy kilka ekip, a kilka podgoniliśmy. Zjedliśmy po batoniku i ruszyliśmy na PK9, a tuż przed nim Pateli urwał się łańcuch. Na PK10 roleczki, chwilę szukałem swojego worka, i pomknęliśmy. W jedną stronę było z górki i z wiatrem, od prędkości kręciło mi się w głowie, w drodze powrotnej tego mknięcia już za dużo nie było, ale w porównaniu z rokiem ubiegłym poszło super. Pomknęliśmy na kolejny punkt, a tam ścianka wspinaczkowa, znowu spec od zadań specjalnych w naszym zespole poradził z nim sobie błyskawicznie, a ja miałem czas żeby obmyślić wariant na kolejny punkt. Na 14tce dogoniliśmy kilka ekip &#8211; do odszukania był perferator na placu zabaw dla dzieci &#8211; takim z kolorowymi kulkami. Na 15tce czekał na nas sam kierownik rajdu Igor Błachut z GPSem. Trzeba było namierzyć 3 punkty, pierwszy raz coś takiego obsługiwaliśmy a zabawa bardzo fajna. Ostatni punkt był na stadionie Piasta Gliwice. Niestety stadion był opłotowany, a my wjechaliśmy nie od tej strony i musieliśmy go potem objechać. Franek pobiegł strzelić karnego rezerwowemu bramkarzowi Piasta &#8211; kilku piłkarzy Bayernu i Realu mogłoby się od niego sporo nauczyć <img src='http://www.rajdkonwalii.pl/team/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' />  I finisz na metę. Czas tego dnia 5h6min, co dało nam w sumie 7h51min i 7 miejsce a 5 w naszej kategorii. Jabadabaduuu <img src='http://www.rajdkonwalii.pl/team/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' />  Rajd Miejski Gliwice 2013 &#8211; będziemy na pewno <img src='http://www.rajdkonwalii.pl/team/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /><br />
Strona zawodów <a href="http://www.gliwice_2012.team360.pl/">http://www.gliwice_2012.team360.pl/</a><br />
Niestety na dotychczasowych zdjęciach zamieszczonych przez organizatora jeszcze nas nie ma <img src='http://www.rajdkonwalii.pl/team/wp-includes/images/smilies/icon_sad.gif' alt=':(' class='wp-smiley' /> </p>
<div class="al2fb_like_button"><div id="fb-root"></div><script type="text/javascript">
(function(d, s, id) {
  var js, fjs = d.getElementsByTagName(s)[0];
  if (d.getElementById(id)) return;
  js = d.createElement(s); js.id = id;
  js.src = "//connect.facebook.net/pl_PL/all.js#xfbml=1&appId=122913241174889";
  fjs.parentNode.insertBefore(js, fjs);
}(document, "script", "facebook-jssdk"));
</script>
<fb:like href="http://www.rajdkonwalii.pl/team/?p=241" layout="button_count" show_faces="true" width="450" action="like" font="arial" colorscheme="light" ref="AL2FB"></fb:like></div>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.rajdkonwalii.pl/team/?feed=rss2&#038;p=241</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Miejscowi płacą mniej</title>
		<link>http://www.rajdkonwalii.pl/team/?p=236</link>
		<comments>http://www.rajdkonwalii.pl/team/?p=236#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 10 May 2012 10:24:37 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Marek</dc:creator>
				<category><![CDATA[rajd2012]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.rajdkonwalii.pl/team/?p=236</guid>
		<description><![CDATA[Wpisowe dla mieszkańców gminy Przemęt wynosi 30zł (płatne w I terminie) oraz 50zł (płatne w II terminie). W zeszłym roku mieszkańcy Krainy Kwitnącej Konwalii stanowili zaledwie 5% wszystkich startujących. Mamy nadzieję, że w tym roku bardziej się zmobilizują]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Wpisowe dla mieszkańców gminy Przemęt wynosi 30zł (płatne w I terminie) oraz 50zł (płatne w II terminie).<br />
W zeszłym roku mieszkańcy Krainy Kwitnącej Konwalii stanowili zaledwie 5% wszystkich startujących. Mamy nadzieję, że w tym roku bardziej się zmobilizują <img src='http://www.rajdkonwalii.pl/team/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
<div class="al2fb_like_button"><div id="fb-root"></div><script type="text/javascript">
(function(d, s, id) {
  var js, fjs = d.getElementsByTagName(s)[0];
  if (d.getElementById(id)) return;
  js = d.createElement(s); js.id = id;
  js.src = "//connect.facebook.net/pl_PL/all.js#xfbml=1&appId=122913241174889";
  fjs.parentNode.insertBefore(js, fjs);
}(document, "script", "facebook-jssdk"));
</script>
<fb:like href="http://www.rajdkonwalii.pl/team/?p=236" layout="button_count" show_faces="true" width="450" action="like" font="arial" colorscheme="light" ref="AL2FB"></fb:like></div>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.rajdkonwalii.pl/team/?feed=rss2&#038;p=236</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Harpagan 43</title>
		<link>http://www.rajdkonwalii.pl/team/?p=226</link>
		<comments>http://www.rajdkonwalii.pl/team/?p=226#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 23 Apr 2012 12:22:10 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Marek</dc:creator>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.rajdkonwalii.pl/team/?p=226</guid>
		<description><![CDATA[Początkowo chęć wyjazdu na Harpagana deklarował Tomasz, który w końcu chciał ukończyć swoją pierwszą setkę, potem Władek namawiał mnie, żeby iść na 100km, jednak ostatecznie zdecydowaliśmy się na trasę 50km. Wciąż mamy tak, że ten dystans jesteśmy w stanie przebiec w miarę niezłym tempie, natomiast 100km to dla nas walka o dotarcie do mety i &#8230; </p><p><a class="more-link block-button" href="http://www.rajdkonwalii.pl/team/?p=226">Kontynuuj czytanie &#187;</a>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Początkowo chęć wyjazdu na Harpagana deklarował Tomasz, który w końcu chciał ukończyć swoją pierwszą setkę, potem Władek namawiał mnie, żeby iść na 100km, jednak ostatecznie zdecydowaliśmy się na trasę 50km. Wciąż mamy tak, że ten dystans jesteśmy w stanie przebiec w miarę niezłym tempie, natomiast 100km to dla nas walka o dotarcie do mety i umieranie przez kolejny tydzień</p>
<p>W piątek po pracy wyruszyliśmy z Poznania samochodem z dwoma poznanymi przez forum harpaganowe Bartkami, którzy startowali na trasie rowerowej i była to ich pierwsza w życiu impreza na orientację. Droga zleciała dość szybko, bo chłopaki chciały się dowiedzieć jak to na takich imprezach jest, a my mogliśmy szpanować ile to nie wiemy i jacy fajni to nie jesteśmy <img src='http://www.rajdkonwalii.pl/team/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' />  Do Czarnej Wody dotarliśmy tuż przed startem trasy TP100,  na sali gimnastycznej zajęliśmy miejsce znajomych setkowiczów, poszliśmy się zarejestrować i położyliśmy spać. Spania za dużo nie było, bo jak na sali śpi 200-300 osób to zanim się wszyscy położą trochę mija, a od 3 w nocy co rusz do sali wbiegali setkowicze, którzy kończyli pierwszą i wybiegali na drugą pętlę. Wstaliśmy około 6, zjedliśmy śniadanko, wyszykowaliśmy plecaki i wyszliśmy na boisko skąd był start.</p>
<p><strong>PK1</strong></p>
<p>Na pierwszy punkt na trasie wybraliśmy wariant z prawej strony, drogami, bezpiecznie, bez cięcia przez las, żeby wczuć się w mapę. Przez długi czas prowadziliśmy peleton, ale potem wyprzedziło nas kilku szybszych biegaczy, w tym 12 czy 13letni Fryderyk Pryjma&#8230; Ja na śniadanie zjadłem chyba o jedną bułkę za dużo i trochę dokuczał mi żołądek. Czas na pierwszym punkcie &#8211; 23min ok. 4km</p>
<p><strong>PK2</strong></p>
<p>Na przelocie na dwójkę trzeba było pokonać rzeczkę &#8211; Strugę oraz dość groźnie wyglądający kanał. Można było pójść do mostku w Leśnej Hucie lub Wiecku, a my wybraliśmy 3 opcję &#8211; przejście rzeki wpław. Znaleźliśmy jakieś drzewo i udało nam się zamoczyć właściwie tylko buty, potem trochę na azymut dotarliśmy do kanału, trochę nie pasował mi jego kierunek, ale długo się nie zastanawiając przeszliśmy na drugą stronę, brnąc w wodzie po uda. Po chwili dobiegliśmy do kolejnego kanału i tam wyjaśniło się, dlaczego kierunek poprzedniego nam nie pasował. Chcąc nie chcąc wpakowaliśmy się do wody po raz trzeci. Idąc na palcach udało mi się nie zamoczyć najwrażliwszego miejsca, Władek miał trochę gorzej. Złapaliśmy odpowiednią przecinkę, która poprowadziła nas prosto na punkt. Teoretycznie był to 10km trasy, ale biorąc rzekę wpław skróciliśmy sobie około 2km. Czas 53min.</p>
<p><strong>PK3</strong></p>
<p>W drodze na trzeci punkt zaczęło padać i to całkiem mocno, ale my i tak byliśmy już cali mokrzy, więc było nam wszystko jedno. Początkowo zamierzaliśmy pobiec na azymut do Leśniczówki Grzybno, ale zatrzymał nas jakiś płot i ostatecznie obiegliśmy Jezioro Grzybno od północy. Pod koniec przebiegu zaczęliśmy doganiać setkowiczów, co dodatkowo nas mobilizowało. Dla nich był to już 65km, a dla nas dopiero 15nasty &#8211; nie mogliśmy być wolniejsi. Czas na punkcie 1h29min &#8211; dystans 16,5km</p>
<p><strong>PK4</strong></p>
<p>Z trójeczki ruszyliśmy na północ do leśniczówki Pikowo. Wyciągnąłem batonika i udało mi się przekonać Władka, żeby chociaż podczas jedzenia nie kazał mi biec. Minutka marszu i lecieliśmy dalej. Wzdłuż jeziora Drzęczno, przez tory, a potem drogą prosto na punkt. Tuż przed punktem spotkaliśmy Irka Kociołka, który szedł już na piątkę. Mieliśmy do niego straty około pół kilometra. Dystans 24km &#8211; czas 2h 12min</p>
<p><strong>PK5</strong></p>
<p>Nie chcieliśmy, żeby nasi konkurenci spotkali nas tak, jak my spotkaliśmy Irka i od razu z punktu ścięliśmy przez las do równoległej przecinki, niestety nie sprawdziliśmy kompasu i trafiliśmy nie na tą drogę co trzeba. Pierwszy błąd, który kosztował nas z 2 minuty. Potem w miarę bez problemów trafiliśmy na piąty punkt. Dystans 31km &#8211; czas 2h 54min</p>
<p><strong>PK6</strong></p>
<p><strong></strong>Władek wybrał wariant na szósteczkę, a ja wykorzystałem ten moment na dokończenie batonika (nie dane mi było zjeść całego na 3 punkcie). Trwało to może 2 minuty, ale zniecierpliwiony Władek już mnie poganiał. Spojrzałem na mapę. Przez chwilę myślałem o wariancie z braniem rzeki wpław, ale tym razem rzeczka wyglądała groźniej, a my byliśmy bardziej zmęczeni. Wariant Władka był bardzo dobry, a po chwili odpoczynku biegło mi się znowu całkiem dobrze. Przebiegliśmy przez jeden mostek, potem przez drugi w okolicach leśniczówki Grzybno (2 leśniczówki o takiej samej nazwie w promieniu 5km), ale niestety 3 mostka nie było i mimo naszych starań przy wyborze wariantu, kąpiel okazała się nieunikniona. Co gorsza poziom wody sięgał powyżej 2m i trzeba było pływać. Pływanie w butach, z plecakiem, gdy znosi cię prąd nie należy do najprzyjemniejszych rzeczy, ale na pewno jest bardzo orzeźwiające. Tacy orzeźwieni dobiegliśmy na 6 punkt, gdzie sędziowie poinformowali nas, że jesteśmy na 5- miejscu i przed nami były dwie 2-osobowe grupki, jedna 30min wcześniej, a druga 5 minut (w rzeczywistości pierwsza grupka była 3-osobowa i była na punkcie 15 minut przed nami). Dystans 37km, czas 3h30min</p>
<p><strong>PK7</strong></p>
<p>Pozostał nam do odnalezienia jeden punkt i 13 kilometrów do przebiegnięcia, złamanie 5h robiło się coraz bardziej realne. Na początek trzeba było dobić się do mostku w miejscowości Pustki. Po około kilometrze dogoniliśmy Irka Kociołka i Tomka Grabowskiego, czyli że już jesteśmy wspólnie na trzecim miejscu (w rzeczywistości byliśmy na czwartym), gdyby udało się tak dobiec do mety. Mimowolnie przyspieszyliśmy, minęliśmy Pustki, dobiegliśmy do łąki leżącej na północ od nich i pobiegliśmy wzdłuż niej. W pewnym momencie Irek stwierdził, że ten przelot jest chyba dłuższy, niż zakładane przez budowniczego 5km. Mi też już się trochę dłużyło i sprawdziłem mapę z kompasem. Kurcze, biegniemy w złym kierunku, o jakieś 90 stopni. Wybiegliśmy na łąkę i zaczęliśmy biec wzdłuż jej brzegu zgodnie z kompasem, ale jej kształt ewidentnie nam nie pasował, wlecieliśmy do lasu dobiegliśmy do dość charakterystycznego skrzyżowania i Władek pokazuje mi, gdzie jego zdaniem jesteśmy. Ustawiłem znowu mapę z kompasem i nijak mi to nie pasowało. &#8220;Przecież źle trzymasz mapę&#8230;&#8221; !?! Rzeczywiście w totalnym amoku zmęczenia obróciłem mapę o 90 stopni ustawiając ją do napisów w tabelce z opisami punktów. Na mapach do biegu na orientację jest zasada, że wszystkie napisy muszą być ustawione tak samo, zgodnie z północą, tak, żeby obojętnie jak ma się złożoną mapę można ją było bezproblemowo zorientować. Niestety po raz kolejny przyzwyczajenie z zawodów w biegu na orientację spowodowało błąd na maratonie na orientację, gdzie pewne rzeczy nie są zdefiniowane przez przepisy. Na ostatni punkt dobiegliśmy z 25minutowym błędem i ponad 2 dodatkowymi kilometrami. Sędziowie poinformowali nas, że jesteśmy na siódmym miejscu (w rzeczywistości byliśmy na 4). Ten przebieg zajął nam 57min i na 8km przed metą mieliśmy czas 4h 27min.</p>
<p><strong>Meta</strong></p>
<p>Szanse na podium i czas poniżej 5h przepadły i tak, jak zawsze potrafiłem wykrzesać z siebie  resztki sił na finiszu, tak tutaj totalnie mnie ten błąd na ostatni punkt rozbroił. Powiedziałem Władkowi, żeby biegł do przodu, bo może uda mu się kogoś minąć i poleciał razem z Irkiem i Tomkiem Grabowskim. Chwilę szedłem, potem zacząłem truchtać, minął mnie Piotr Chyczewski, znowu zacząłem iść, na3km przed metą się trochę zmobilizowałem i po chwili dogoniłem Irka, który też już opadał z sił. Razem zmotywowaliśmy się do walki i dobiegliśmy na metę na 7 miejscu, Władek z Tomkiem Grabowskim zajęli 4 miejsce. Wygrał Remik, który też popełnił błąd na ostatni punkt, ale nie tak duży jak my. Niestety przywiózł ze sobą dwóch chłopaków i Władziu zamiast cieszyć się z drugiego miejsca zajął miejsce tuż za podium.</p>
<p>Władek czas 5h13min miejsce 4<br />
Marek czas 5h24min miejsce 7</p>
<p>Nasze przebiegi:</p>
<p><a href="http://www.rajdkonwalii.pl/team/wp-content/uploads/2012/04/harpagan_trasa.jpg"><img class="aligncenter size-large wp-image-227" title="harpagan_trasa" src="http://www.rajdkonwalii.pl/team/wp-content/uploads/2012/04/harpagan_trasa-724x1024.jpg" alt="" width="645" height="912" /></a>Władek lecący na finiszu:<br />
<a href="http://www.rajdkonwalii.pl/team/wp-content/uploads/2012/04/wladek.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-228" title="wladek" src="http://www.rajdkonwalii.pl/team/wp-content/uploads/2012/04/wladek.jpg" alt="" width="1024" height="683" /></a>Irek waga piórkowa i Marek waga ciężka:<br />
<a href="http://www.rajdkonwalii.pl/team/wp-content/uploads/2012/04/marekiirek.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-229" title="marekiirek" src="http://www.rajdkonwalii.pl/team/wp-content/uploads/2012/04/marekiirek.jpg" alt="" width="1024" height="683" /></a>Zdjęcia z galerii Pawła Piwowarskiego: <a title="https://picasaweb.google.com/118315029965783110936/22Kwietnia2012Harpagan43" href="https://picasaweb.google.com/118315029965783110936/22Kwietnia2012Harpagan43">https://picasaweb.google.com/118315029965783110936/22Kwietnia2012Harpagan43</a></p>
<div class="al2fb_like_button"><div id="fb-root"></div><script type="text/javascript">
(function(d, s, id) {
  var js, fjs = d.getElementsByTagName(s)[0];
  if (d.getElementById(id)) return;
  js = d.createElement(s); js.id = id;
  js.src = "//connect.facebook.net/pl_PL/all.js#xfbml=1&appId=122913241174889";
  fjs.parentNode.insertBefore(js, fjs);
}(document, "script", "facebook-jssdk"));
</script>
<fb:like href="http://www.rajdkonwalii.pl/team/?p=226" layout="button_count" show_faces="true" width="450" action="like" font="arial" colorscheme="light" ref="AL2FB"></fb:like></div>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.rajdkonwalii.pl/team/?feed=rss2&#038;p=226</wfw:commentRss>
		<slash:comments>5</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Rodzinne Wertepy</title>
		<link>http://www.rajdkonwalii.pl/team/?p=218</link>
		<comments>http://www.rajdkonwalii.pl/team/?p=218#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 18 Apr 2012 10:05:22 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Marek</dc:creator>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.rajdkonwalii.pl/team/?p=218</guid>
		<description><![CDATA[Biegacze na orientację wiedzą, że generalnie Gallów jest jak mrówków, Kosińskich z resztą też, ale tym razem po raz pierwszy było tak też na rajdzie przygodowym Wspomożeni Kasią, wystawiliśmy na tegorocznych Wertepach 4 zespoły na trasie Open: rajdkonwalii.pl Team 1 (Kasia Sadurska, Marek Galla) rajdkonwalii.pl Team 2 (Franek i Jacek Galla) Kobiety po przejściach (Basia &#8230; </p><p><a class="more-link block-button" href="http://www.rajdkonwalii.pl/team/?p=218">Kontynuuj czytanie &#187;</a>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Biegacze na orientację wiedzą, że generalnie Gallów jest jak mrówków, Kosińskich z resztą też, ale tym razem po raz pierwszy było tak też na rajdzie przygodowym <img src='http://www.rajdkonwalii.pl/team/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' />  Wspomożeni Kasią, wystawiliśmy na tegorocznych Wertepach 4 zespoły na trasie Open:<br />
rajdkonwalii.pl Team 1 (Kasia Sadurska, Marek Galla)<br />
rajdkonwalii.pl Team 2 (Franek i Jacek Galla)<br />
Kobiety po przejściach (Basia Galla i Marysia Kosińska)<br />
Kosy (Leszek i Andrzej Kosińscy)<br />
Warto wspomnieć również o zaprzyjaźnionym zespole Rakietowe Rodzeństwo (Maciej i Gosia Drajerczak), z którym przejechaliśmy cały etap rowerowy. Franek z Jackiem mieli się ścigać o pudło, a reszta nastawiona była raczej na fajne spędzenie soboty z elementem rywalizacji.<br />
My z Kasią do Zbąszynia dojechaliśmy pociągiem jeszcze przed 8. Reszta miała dojechać samochodami z Moch i Kaszczoru (ok. 35km). Generalnie moja rodzina znana jest z tego, że w niedzielę na mszy najpunktualniejsi pojawiają się w okolicach drugiego czytania, także około 9, już po odprawie odbierałem telefony z pytaniami &#8220;Gdzie jest ta szkoła?&#8221; <img src='http://www.rajdkonwalii.pl/team/wp-includes/images/smilies/icon_razz.gif' alt=':P' class='wp-smiley' /><br />
<strong>Start</strong><br />
Wertepy były pierwszym rajdem z występem cheerleaderek przed startem, fajnym pomysłem była również sesja fotograficzna wszystkich zespołów, pomiędzy zawodnikami kręcił się miejscowy dziennikarz z kamerą, duża dmuchana brama, banery, wszystko wyglądało megaprofesjonalnie. Mapy otrzymaliśmy na 5 minut przed startem. W zeszłym roku były całe białe, w tym całe zielone. Wyglądało na to, że jak na początku wjedziemy do lasu, tak wyjdziemy z niego dopiero tuż przed metą.<br />
<strong>Rower, czyli różowa damka dała radę</strong><br />
Były właściwie 2 warianty przelotu na pierwszy punkt, krótszy od dołu, ale po drogach polno-leśnych i dłuższy dookoła asfaltem. Nasze rowery należą do klasy &#8220;trekking&#8221;, także wybraliśmy wariant asfaltem. Pierwsze 500m to przejazd przez Zbąszyń za samochodem policyjnym, zajęliśmy nasze strategiczne miejsce w ogonie stawki i już na starcie mieliśmy 300m straty <img src='http://www.rajdkonwalii.pl/team/wp-includes/images/smilies/icon_razz.gif' alt=':P' class='wp-smiley' />  Przed wyjazdem z miasteczka odbiliśmy w lewo i zaraz w prawo (mimo Maciejowo-Kasiowo-Gosiowych: &#8220;Ale wszyscy pojechali tam&#8221;) tak, żeby wyjechać polną drogą na Czerwony Dwór, potem tuż przed lasem odbiliśmy w lewo i dobiliśmy do asfaltu. Tam mogliśmy rozwinąć ciut większą prędkość, ale po chwili minął nas Franek z Jackiem z pytaniem: &#8220;Wy już tutaj?&#8221; i jadący za nimi Kargowa Team. Sam punkt wzięliśmy &#8220;od tyłu&#8221; mijając zespoły, które już go podbiły.<br />
Jadąc na dwójeczkę cofnęliśmy się do Chrośnicy, w której odbiliśmy w polną drogę, a tam spotkaliśmy Franciszka z Jackiem próbujących naprawić rower. Jacek teraz nabiera masy, żeby później rzeźbić i jego siodełko, na którymś wertepie tego nie wytrzymało. Na sam punkt wjechaliśmy drogą pod linią wysokiego napięcia. Droga na trzeci punkt prowadziła przez podmokłe łąki i dzięki temu było tam całkiem twardo i przyjemnie, natomiast przeloty 3-4-5-6 totalnie nas zabiły. Piach jak na pustyni i co chwilę musieliśmy prowadzić rowery. Jeszcze przed 8 punktem popełniłem błąd i skręciłem za wcześnie (autostrada wydawała mi się być za blisko), droga się skończyła i przebijaliśmy się z rowerami przez zagajniki. Jakież było nasze zdziwienie jak okazało się, że na przeprawę pontonową dojechaliśmy na miejscach 9-10 <img src='http://www.rajdkonwalii.pl/team/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /><br />
<strong>Sporty wodne</strong><br />
Był tylko jeden wolny ponton i postanowiliśmy, że zajmie go Rakietowe Rodzeństwo, a my poczekamy (jak się okazało odjęto nam za to ważne 4 minuty). Samo zadanie przeprawienia się na drugi brzeg wąskiego w tym miejscu jeziora było dość proste. Na kajaku zaczęliśmy odpływać rodzeństwu D. i postanowiliśmy na nich nie czekać. Kajak płynął super, świeciło słoneczko, szkoda, że ten etap nie był dłuższy. W kanale zaliczyliśmy mijankę z Frankiem i Jackiem urządzając mini bitwę wodną <img src='http://www.rajdkonwalii.pl/team/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' />  Całość zajęła nam 55min i na etap pieszy wychodziliśmy na 8 miejscu.<br />
<strong>Trekking</strong><br />
Ostatni 17km etap trekkingowy pokonaliśmy właściwie w całości idąc. Niestety był bardzo prosty nawigacyjnie i właściwie żadna ekipa nie popełniała na nim błędów, także co chwilę wyprzedzali nas jacyś biegacze. Na całe szczęście większość z nich popełniła jednak błąd na wydawało sie banalny przedostatni punkt, a my  zwietrzyliśmy szansę na ostry awans i namówiłem Kasię na bieg od ostatniego punktu. Wyprzedziły nas 3 ekipy, ale okazało się, że nasze 4 odjęte minuty za czekanie na ponton spowodowały, że ostatecznie zajęliśmy 9 miejsce (3 miejsce w MIXach) <img src='http://www.rajdkonwalii.pl/team/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
<p><a href="http://www.wertepy.fla.pl/2012/upload/files/File/Wertepy_2012_OPEN.pdf">Wyniki rajdu na stronie organizatora</a></p>
<p>Wszystkie Galle i Kosińskie obecne na Wertepach <img src='http://www.rajdkonwalii.pl/team/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
<p><a href="http://www.rajdkonwalii.pl/team/wp-content/uploads/2012/04/4f89741f18de5_o.jpg"><img class="aligncenter size-large wp-image-219" title="4f89741f18de5_o" src="http://www.rajdkonwalii.pl/team/wp-content/uploads/2012/04/4f89741f18de5_o-1024x679.jpg" alt="" width="645" height="427" /></a>A tak wyglądają nasze przeloty:</p>
<p><a href="http://www.rajdkonwalii.pl/team/wp-content/uploads/2012/04/Wertepy-przebieg.jpg"><img class="aligncenter size-large wp-image-223" title="Wertepy-przebieg" src="http://www.rajdkonwalii.pl/team/wp-content/uploads/2012/04/Wertepy-przebieg-1024x663.jpg" alt="" width="645" height="417" /></a></p>
<div class="al2fb_like_button"><div id="fb-root"></div><script type="text/javascript">
(function(d, s, id) {
  var js, fjs = d.getElementsByTagName(s)[0];
  if (d.getElementById(id)) return;
  js = d.createElement(s); js.id = id;
  js.src = "//connect.facebook.net/pl_PL/all.js#xfbml=1&appId=122913241174889";
  fjs.parentNode.insertBefore(js, fjs);
}(document, "script", "facebook-jssdk"));
</script>
<fb:like href="http://www.rajdkonwalii.pl/team/?p=218" layout="button_count" show_faces="true" width="450" action="like" font="arial" colorscheme="light" ref="AL2FB"></fb:like></div>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.rajdkonwalii.pl/team/?feed=rss2&#038;p=218</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Limit zgłoszeń</title>
		<link>http://www.rajdkonwalii.pl/team/?p=213</link>
		<comments>http://www.rajdkonwalii.pl/team/?p=213#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 11 Apr 2012 07:54:17 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Marek</dc:creator>
				<category><![CDATA[rajd2012]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.rajdkonwalii.pl/team/?p=213</guid>
		<description><![CDATA[W związku z tym, że uczestnicy na start wszystkich tras pieszych zostaną zawiezieni autobusem, zdecydowaliśmy się ograniczyć liczbę uczestników na każdej z tych tras do 110 osób. Trasa rowerowa bez ograniczeń.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W związku z tym, że uczestnicy na start wszystkich tras pieszych zostaną zawiezieni autobusem, zdecydowaliśmy się ograniczyć liczbę uczestników na każdej z tych tras do 110 osób. Trasa rowerowa bez ograniczeń.</p>
<div class="al2fb_like_button"><div id="fb-root"></div><script type="text/javascript">
(function(d, s, id) {
  var js, fjs = d.getElementsByTagName(s)[0];
  if (d.getElementById(id)) return;
  js = d.createElement(s); js.id = id;
  js.src = "//connect.facebook.net/pl_PL/all.js#xfbml=1&appId=122913241174889";
  fjs.parentNode.insertBefore(js, fjs);
}(document, "script", "facebook-jssdk"));
</script>
<fb:like href="http://www.rajdkonwalii.pl/team/?p=213" layout="button_count" show_faces="true" width="450" action="like" font="arial" colorscheme="light" ref="AL2FB"></fb:like></div>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.rajdkonwalii.pl/team/?feed=rss2&#038;p=213</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Natural Born Runners sponsorem Rajdu Konwalii</title>
		<link>http://www.rajdkonwalii.pl/team/?p=211</link>
		<comments>http://www.rajdkonwalii.pl/team/?p=211#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 06 Apr 2012 09:41:28 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Marek</dc:creator>
				<category><![CDATA[rajd2012]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.rajdkonwalii.pl/team/?p=211</guid>
		<description><![CDATA[Z radością informujemy, iż sponsorem III Rajdu Konwalii został internetowy sklep z sprzętem dla biegaczy &#8211; Natural Born Runners. Zapraszamy na stronę naszego sponsora: http://natural-born-runners.pl/ Jak i na bardzo ciekawie prowadzonego facebookowego fanpage&#8217;a: http://www.facebook.com/naturalbornrunners]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Z radością informujemy, iż sponsorem III Rajdu Konwalii został internetowy sklep z sprzętem dla biegaczy &#8211; Natural Born Runners. Zapraszamy na stronę naszego sponsora:<br />
<a href="http://natural-born-runners.pl/">http://natural-born-runners.pl/</a><br />
Jak i na bardzo ciekawie prowadzonego facebookowego fanpage&#8217;a:<br />
<a href="http://www.facebook.com/naturalbornrunners">http://www.facebook.com/naturalbornrunners</a></p>
<div class="al2fb_like_button"><div id="fb-root"></div><script type="text/javascript">
(function(d, s, id) {
  var js, fjs = d.getElementsByTagName(s)[0];
  if (d.getElementById(id)) return;
  js = d.createElement(s); js.id = id;
  js.src = "//connect.facebook.net/pl_PL/all.js#xfbml=1&appId=122913241174889";
  fjs.parentNode.insertBefore(js, fjs);
}(document, "script", "facebook-jssdk"));
</script>
<fb:like href="http://www.rajdkonwalii.pl/team/?p=211" layout="button_count" show_faces="true" width="450" action="like" font="arial" colorscheme="light" ref="AL2FB"></fb:like></div>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.rajdkonwalii.pl/team/?feed=rss2&#038;p=211</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Róża wiatrów, czyli nieoficjalne Mistrzostwa Moch</title>
		<link>http://www.rajdkonwalii.pl/team/?p=205</link>
		<comments>http://www.rajdkonwalii.pl/team/?p=205#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 04 Apr 2012 15:55:22 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Marek</dc:creator>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.rajdkonwalii.pl/team/?p=205</guid>
		<description><![CDATA[Przeciętnemu zjadaczowi chleba nazwa Mochy nic nie mówi, jednak jest to miejscowość jak na Polskę wyjątkowa. Przynajmniej 1 na 4 mieszkańców tej wsi biega lub biegał w przeszłości na orientację, a czym jest ten sport wie każdy. Miejscowy klub wychował kilkunastu medalistów Mistrzostw Polski, co jak na 1700 osobową społeczność jest wynikiem niesamowitym. Piątka Mochikanów &#8230; </p><p><a class="more-link block-button" href="http://www.rajdkonwalii.pl/team/?p=205">Kontynuuj czytanie &#187;</a>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Przeciętnemu zjadaczowi chleba nazwa Mochy nic nie mówi, jednak jest to miejscowość jak na Polskę wyjątkowa. Przynajmniej 1 na 4 mieszkańców tej wsi biega lub biegał w przeszłości na orientację, a czym jest ten sport wie każdy. Miejscowy klub wychował kilkunastu medalistów Mistrzostw Polski, co jak na 1700 osobową społeczność jest wynikiem niesamowitym.<br />
Piątka Mochikanów <img src='http://www.rajdkonwalii.pl/team/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' />  wystartowała w ostatni weekend w PMnO Róża Wiatrów w Koziegłowach, Łukasz Nowacki reprezentował HKS Hades Poznań, natomiast Tomek Marciniak, Damian Rychły oraz Marek i Franek Galla przesympatyczny zespół rajdkonwalii.pl TEAM i wszyscy znaleźli się w pierwszej dziesiątce <img src='http://www.rajdkonwalii.pl/team/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' />  Wygrał Łukasz a reszta zajęła miejsca od 7 do 10.<br />
Ale od początku&#8230;<br />
Wystartowaliśmy w piątkę (wspomniana czwórka i Marysia) i jak zwykle na doczepkę Władek Sielicki. Od początku mocno ruszyli Łukasz Nowacki i Remik Nowak chcąc jak najszybciej zgubić peleton. My biegliśmy raczej spokojnie w drugiej dziesiątce. Sama trasa wydawała się dość ciekawa, jednak nie sprawiała nam większych problemów. W okolicach trzeciego punktu Marysia odłączyła się od grupki narzekając na bolące biodra. Tempo mieliśmy niesamowicie mocne (jak na nas) i po 2h30 osiągnęliśmy półmetek &#8211; 25km. Tuż po nim rozdzieliliśmy się na moment i razem z Frankiem zostaliśmy z tyłu. Wydaje mi się, że punkt PK1 stał nie po tej stronie góreczki i trochę z Frankiem go poczesaliśmy (max5-10min), ale być może jest to tylko moje odczucia, bo reszta chłopaków trafiła w niego idealnie. Lampy musieliśmy założyć dopiero na przelocie na ostatni punkt, a po nim Franek pozwolił mi biec szybciej i gonić chłopaków. Ponieważ wybrałem inny wariant udało mi się minąć Damiana. Ostatecznie:<br />
Władek 6 miejsce 5h08min<br />
Tomek 7 miejsce 5h15min<br />
Marek 8 miejsce 5h16min<br />
Damian 9 miejsce 5h16min<br />
Franek 10 miejsce 5h28min<br />
Niestety Marysia po przygodzie na bagnach straciła werwę do dalszej walki i poprosiła, żebyśmy zwieźli ją z trasy.<br />
Dystans jaki wyszedł nam po naszym wariancie to około 44-45km, więc nie wiem na ile te rekordy się liczą, w każdym bądź razie są nowe piękne życiówki <img src='http://www.rajdkonwalii.pl/team/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' />  Teraz, żeby je pobić trzeba wziąć się za porządny trening. Do Bigosa, który zrobił tą trasę w 3h57min jeszcze trochę nam brakuje&#8230;</p>
<div class="al2fb_like_button"><div id="fb-root"></div><script type="text/javascript">
(function(d, s, id) {
  var js, fjs = d.getElementsByTagName(s)[0];
  if (d.getElementById(id)) return;
  js = d.createElement(s); js.id = id;
  js.src = "//connect.facebook.net/pl_PL/all.js#xfbml=1&appId=122913241174889";
  fjs.parentNode.insertBefore(js, fjs);
}(document, "script", "facebook-jssdk"));
</script>
<fb:like href="http://www.rajdkonwalii.pl/team/?p=205" layout="button_count" show_faces="true" width="450" action="like" font="arial" colorscheme="light" ref="AL2FB"></fb:like></div>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.rajdkonwalii.pl/team/?feed=rss2&#038;p=205</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Małe wyjaśnienie regulaminu</title>
		<link>http://www.rajdkonwalii.pl/team/?p=202</link>
		<comments>http://www.rajdkonwalii.pl/team/?p=202#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 03 Apr 2012 10:18:07 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Marek</dc:creator>
				<category><![CDATA[rajd2012]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.rajdkonwalii.pl/team/?p=202</guid>
		<description><![CDATA[W związku z pytaniem jakie dostałem na maila, a pojawiało się ono również we wcześniejszych latach uznałem, że może warto wyjaśnienia wrzucić na stronę. Otóż Rajd Konwalii jest rajdem indywidualnym, bo klasyfikacja w nim jest indywidualna, a nie zespołowa, nie oznacza to, że zawodnicy nie mogą przemierzać trasy w parach, trójkątach, czworokątach i każdych innych &#8230; </p><p><a class="more-link block-button" href="http://www.rajdkonwalii.pl/team/?p=202">Kontynuuj czytanie &#187;</a>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W związku z pytaniem jakie dostałem na maila, a pojawiało się ono również we wcześniejszych latach uznałem, że może warto wyjaśnienia wrzucić na stronę. Otóż Rajd Konwalii jest rajdem indywidualnym, bo klasyfikacja w nim jest indywidualna, a nie zespołowa, nie oznacza to, że zawodnicy nie mogą przemierzać trasy w parach, trójkątach, czworokątach i każdych innych konstelacjach &#8211; jesteśmy tu w pełni tolerancyjni. Dodatkowo w tym roku zamiast dawać punkty karne, postanowiliśmy, że kajakowe dwójki będą miały do odnalezienia dodatkowy punkt kontrolny co wydłuży im trasę o ok. 500m. Czyli jeśli jakiejś zawodniczce nie potrafiący pływać mąż wpakuje się do kajaku, nie musi się już martwić o punkty karne i spadek w klasyfikacji <img src='http://www.rajdkonwalii.pl/team/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' />  Swoją drogą zachęcamy do tych kajakowych dwójeczek, bo im mniej kajaków na wodzie tym mniejsze zamieszanie i sprawniej wszystko powinno iść.</p>
<div class="al2fb_like_button"><div id="fb-root"></div><script type="text/javascript">
(function(d, s, id) {
  var js, fjs = d.getElementsByTagName(s)[0];
  if (d.getElementById(id)) return;
  js = d.createElement(s); js.id = id;
  js.src = "//connect.facebook.net/pl_PL/all.js#xfbml=1&appId=122913241174889";
  fjs.parentNode.insertBefore(js, fjs);
}(document, "script", "facebook-jssdk"));
</script>
<fb:like href="http://www.rajdkonwalii.pl/team/?p=202" layout="button_count" show_faces="true" width="450" action="like" font="arial" colorscheme="light" ref="AL2FB"></fb:like></div>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.rajdkonwalii.pl/team/?feed=rss2&#038;p=202</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Udane otwarcie sezonu</title>
		<link>http://www.rajdkonwalii.pl/team/?p=195</link>
		<comments>http://www.rajdkonwalii.pl/team/?p=195#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 06 Mar 2012 11:49:03 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Marek</dc:creator>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.rajdkonwalii.pl/team/?p=195</guid>
		<description><![CDATA[Nasz pierwszy start w tym sezonie to 50km maraton na orientację w Gryfinie, który odbywa się przy okazji Gryfińskiego Festiwalu Miejsc i Podróży &#8211; Włóczykij. Pojechał nas pełen samochód, Marysia, Tomek, Andrzej, Władek i ja &#8211; Marek Po drodze tradycyjnie zaliczony McDonald &#8211; bo na tym się biega, rejestracja i pakowanko poszły dość sprawnie i &#8230; </p><p><a class="more-link block-button" href="http://www.rajdkonwalii.pl/team/?p=195">Kontynuuj czytanie &#187;</a>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Nasz pierwszy start w tym sezonie to 50km maraton na orientację w Gryfinie, który odbywa się przy okazji Gryfińskiego Festiwalu Miejsc i Podróży &#8211; Włóczykij. Pojechał nas pełen samochód, Marysia, Tomek, Andrzej, Władek i ja &#8211; Marek <img src='http://www.rajdkonwalii.pl/team/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' />  Po drodze tradycyjnie zaliczony McDonald &#8211; bo na tym się biega, rejestracja i pakowanko poszły dość sprawnie i o 15.10 siedzieliśmy w autobusie, który miał zawieźć nas na start. Autobus jechał i jechał, i z 3h na trasie &#8220;za jasnego&#8221; robiło się coraz mniej&#8230;<br />
<strong>Zrzucić balast to podstawa </strong><br />
Każdy zawodnik stara się jak najbardziej ograniczyć masę, którą będzie musiał dźwigać podczas biegu. Kupuje się możliwie najlżejsze buty, dresy czy kurteczki, ogranicza produkty wkładane do plecaka do minimum, niektórzy starają się trochę schudnąć, jednak najprostszym sposobem jest pójście przed startem do WC <img src='http://www.rajdkonwalii.pl/team/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' />  Dlatego też kolejki do tychże na zawodach są zawsze. Ich długość zależy od ilości &#8220;oczek&#8221; przypadających na uczestnika, od tego &#8220;czy jest papier&#8221; oraz czy w okolicy są jakieś krzaki. Na Włóczykiju kolejka należała raczej do tych krótkich, ale Tomek wybrał się tam za późno. Sędziowie wydali komendę &#8220;Start&#8221; a Tomasza nie ma, co gorsza to my mamy jego mapę i nie możemy odejść za daleko, żeby później nas znalazł. Dzwonię &#8211; a ten nie odbiera&#8230; Zaczynamy lekko truchtać, odwracam się i jest, biegnie leciutko, więc wnoszę, że wszystko załatwił jak należy. Dogania nas tuż przed 1PK, a tuż za nim spotykamy się też z Marysią i Andrzejem, którzy lepiej &#8220;ścięli&#8221; przez las i na &#8220;dwójkę&#8221; lecimy już razem.<br />
<strong>Pędzący Kociołek</strong><br />
Na PK2 trafiliśmy bez problemów, ale nie do końca tak jak zakładaliśmy. Problemem natomiast okazało się podbicie kart. Perforator w kształcie orzełka czy żabki strasznie się zacinał i podbicie wszystkich kart zajęło nam kilka minut. Przy okazji wystawiliśmy punkt nachodzącym na niego zawodnikom. Na PK3 dogonił nas Irek Kociołek, który startował 10min po nas. Nasz diabelski plan &#8220;puszczamy go przodem&#8221; się powiódł. Irek pognał i przebiegł obok punktu nie zauważając go, nie zauważyli go też biegnący za nim Władek oraz Tomek, ale nasza grupa miała 5 par oczu i w sumie dość przypadkowo, ale biegnący trzeci z kolei skromny autor tego posta zauważył lampion wiszący od strony przeciwnej niż nabieg. Niezbyt głośny krzyk nawołujący z powrotem Tomka i Władka i plan można było uznać za zwieńczony pełnym sukcesem <img src='http://www.rajdkonwalii.pl/team/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /><br />
<strong>Skok przez płot</strong><br />
Przecinka, którą chcieliśmy biec do kolejnego punktu była tylko na słowo honoru, także właściwie na szagę dotarliśmy do skraju lasu, a tam zonk &#8211; wysoki na 4m płot. Pobiegliśmy z 100m wzdłuż niego, ale jego końca nie było widać. Maria przeprawiła się pierwsza i pokazała, że można. Za nią Władek i Tomek, a ja ciągle stałem i nie wierzyłem, że to może się udać. Trochę pokracznie, ale jakoś przeszedłem na drugą stronę. Andrzej jako nasza najmniejsza myszka w zespole znalazł jakąś dziurę i przelazł przez nią. Jeszcze tylko Marysia musiała znaleźć kompas, który wypadł jej przy całej akcji i ruszyliśmy dalej. Po drugiej stronie pola ta sama historia, ale płot o połowę niższy.<br />
<strong>Pierwsze wejście w mrok</strong><br />
Zawsze pierwszy punkt po zapadnięciu ciemności sprawia największy problem. Tak było i tym razem. Przecinka, która miała nas zaprowadzić do punktu zniknęła, a my zaczęliśmy się kręcić po lesie tracąc trochę orientację, w którym kierunku od punktu się właściwie znajdujemy. Uratowały nas 3 lampy, które biegły przez las ok. 100m od nas i robiły to na tyle równo, prosto i szybko, że założyliśmy, że biegną &#8220;naszą&#8221; przecinką. Dagmara Kozioł i Wojciech Stolarczyk wystawili nam punkt, my odwdzięczyliśmy się im tym samym na następnym i na półmetek wpadliśmy razem, jak się okazało jako pierwsi.<br />
<strong>Pit-Stop</strong><br />
Mniej więcej w połowie trasy była możliwość skorzystania z godzinnego odpoczynku. W szkole było ciepło i pysznie: żureczek, pierogi ruskie, chruściki&#8230; Wiedziałem, że im później stamtąd wyjdziemy, tym trudniej będzie znowu wpaść w biegowy rytm. Z drugiej jednak strony dobrze było puścić kilka lamp do przodu, żeby mieć kogo gonić. Ostatecznie siedzieliśmy na Pit-Stopie 52 minuty, każdy zażył po Gripex-ie i zjadł kilka pierożków i ruszyliśmy dalej.<br />
<strong>&#8220;Wy chyba biegniecie pod górę&#8221; </strong><br />
Po kilku kilometrach na drugiej części taka fraza padła z ust Marysi i razem z Andrzejem powoli zaczęli zostawać z tyłu. Nasz pociąg miał już tylko 3 wagoniki i teraz to ja byłem tym najwolniejszym. Kolejne punkty wpadły dość prosto i tempo mieliśmy przyzwoite.<br />
<strong>Dąbrowski w Świeradowie</strong><br />
To dzięki niemu zajęliśmy tak wysokie miejsce. Punkt z takim opisem sprawił chyba wszystkim zawodnikom ogromne problemy. Dogoniliśmy tam kilkanaście osób i wszyscy biegali i szukali dębu w świerkowym zagajniku. Dąb z punktem stał kawałek poza zagajnikiem i dopiero po jakimś czasie ktoś znalazł. Podbiliśmy jako jedni z pierwszych i ruszyliśmy na 2 ostatnie punkty, a stamtąd asfaltem na metę.<br />
<strong>Neverending stoo-ory aa-a aa-a aa-a</strong><br />
Asfaltu było 8km. Niby fajnie, bo nie trzeba już było myśleć jak trafić na kolejne PK, ale jak nie trzeba patrzeć w mapę, człowiek przypomina sobie, że jest już zmęczony, że przebiegł już 45km i mu się nie chce&#8230; Nie chciało mi się strasznie, ale zaciskałem zęby i starałem się trzymać chłopaków. Gryfino ciągnęło się w nieskończoność. W końcu wpadliśmy na metę, kilka minut po zwycięzcy Pucharu Polski 2011 Janku Lenczowskim, ale okazało się, że siedział zdecydowanie krócej na Pit-Stopie i z nim wygraliśmy. Niestety chwilę po nas na metę wpadł chłopak, który ostatecznie wygrał z nami 8 minut.<br />
<strong>Małe podsumowanko</strong><br />
Marek, Władek, Tomek &#8211; 2 miejsce czas 6h36min<br />
Andrzej &#8211; 8 miejsce czas 7h22min<br />
Marysia 9 miejsce (1 wśród kobiet) czas 7h29min &#8211; Marysia na asfalcie pobiegła szybciej niż Andrzej, ale w Gryfinie trafiła nie do tego Domu Kultury i straciła kilkanaście minut. Szkoda bo byłaby 2 miejsca wyżej.<br />
Startowało ponad 200 zawodników.<br />
Wyniki: <a href="http://wloczykij.com/index.php?plik=pokaz&#038;pokaz_ID=733&#038;pokaz_kat=a">http://wloczykij.com/index.php?plik=pokaz&#038;pokaz_ID=733&#038;pokaz_kat=a</a><br />
Mapa z przebiegami jak organizator wrzuci.</p>
<div class="al2fb_like_button"><div id="fb-root"></div><script type="text/javascript">
(function(d, s, id) {
  var js, fjs = d.getElementsByTagName(s)[0];
  if (d.getElementById(id)) return;
  js = d.createElement(s); js.id = id;
  js.src = "//connect.facebook.net/pl_PL/all.js#xfbml=1&appId=122913241174889";
  fjs.parentNode.insertBefore(js, fjs);
}(document, "script", "facebook-jssdk"));
</script>
<fb:like href="http://www.rajdkonwalii.pl/team/?p=195" layout="button_count" show_faces="true" width="450" action="like" font="arial" colorscheme="light" ref="AL2FB"></fb:like></div>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.rajdkonwalii.pl/team/?feed=rss2&#038;p=195</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Nowy patron imprezy</title>
		<link>http://www.rajdkonwalii.pl/team/?p=193</link>
		<comments>http://www.rajdkonwalii.pl/team/?p=193#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 29 Feb 2012 09:51:42 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Marek</dc:creator>
				<category><![CDATA[rajd2012]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.rajdkonwalii.pl/team/?p=193</guid>
		<description><![CDATA[Z radością informujemy, że patronat nad III Rajdem Konwalii objęło Polskie Stowarzyszenie Nordic Walking. PSNW od kilku lat skutecznie promuje Nordic Walking w Polsce, jest organizatorem lub patronem wielu imprez, m.in. Mistrzostw Polski w Nordic Walking. Zapraszamy na stronę internetową naszego nowego patrona www.psnw.pl]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Z radością informujemy, że patronat nad III Rajdem Konwalii objęło Polskie Stowarzyszenie Nordic Walking. PSNW od kilku lat skutecznie promuje Nordic Walking w Polsce, jest organizatorem lub patronem wielu imprez, m.in. Mistrzostw Polski w Nordic Walking. Zapraszamy na stronę internetową naszego nowego patrona <a href="http://psnw.pl">www.psnw.pl</a></p>
<div class="al2fb_like_button"><div id="fb-root"></div><script type="text/javascript">
(function(d, s, id) {
  var js, fjs = d.getElementsByTagName(s)[0];
  if (d.getElementById(id)) return;
  js = d.createElement(s); js.id = id;
  js.src = "//connect.facebook.net/pl_PL/all.js#xfbml=1&appId=122913241174889";
  fjs.parentNode.insertBefore(js, fjs);
}(document, "script", "facebook-jssdk"));
</script>
<fb:like href="http://www.rajdkonwalii.pl/team/?p=193" layout="button_count" show_faces="true" width="450" action="like" font="arial" colorscheme="light" ref="AL2FB"></fb:like></div>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.rajdkonwalii.pl/team/?feed=rss2&#038;p=193</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

